Bardzo często tak: jeśli umowa odsyła do tabeli kursowej banku bez jasnych zasad ustalania kursu, sąd może uznać takie postanowienie za niedozwolone. Sama „tabela” nie unieważnia umowy automatycznie, lecz może być dowodem, że bank miał zbyt dużą swobodę w wyliczaniu rat i salda. Gdy po usunięciu takiej klauzuli nie da się dalej sensownie wykonywać umowy, finałem może być nieważność całego kredytu.
Czym jest tabela kursowa w kredycie frankowym?
Jak działa mechanizm w praktyce
W wielu umowach indeksowanych lub denominowanych do CHF wypłata kredytu i spłata rat były przeliczane po kursie z tabeli banku. To oznacza, że bank publikował kurs kupna/sprzedaży (często z narzutem, czyli spreadem), a umowa mówiła np. „stosuje się kurs z tabeli banku z dnia wypłaty/spłaty”. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wprost opisuje się takie rozwiązania, gdzie kurs z tabeli banku jest podstawą przeliczeń przy wypłacie transzy i rozliczaniu rat.
Gdzie pojawia się problem prawny
Problem zaczyna się wtedy, gdy umowa nie wyjaśnia, jak bank wyznacza kurs w tabeli (np. jakie dane bierze, jak liczy marżę, kiedy aktualizuje, jakie są widełki). Wtedy klient nie potrafi sam ocenić, jak wzrośnie rata i saldo, bo wynik zależy od jednostronnej decyzji banku, a nie od obiektywnego wzoru. Rzecznik Finansowy zwraca uwagę, że wiele umów nie definiuje tabeli kursowej i nie daje przejrzystych reguł jej tworzenia, co jest istotne przy ocenie abuzywności.
Dlaczego odwołanie do tabeli bywa uznawane za niedozwolone postanowienie
Swoboda banku i brak przewidywalności dla konsumenta
Sądy często oceniają, czy postanowienie nie daje bankowi „luzu decyzyjnego” w ustalaniu kursu, od którego zależy wysokość świadczeń klienta. Jeśli klient nie jest w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych, rośnie ryzyko uznania klauzuli za niedozwoloną na gruncie art. 385¹ k.c., w świetle dyrektywy 93/13 i orzecznictwa TSUE.
Standard przejrzystości z TSUE: nie tylko „czytelne słowa”, ale realne zrozumienie skutków
TSUE podkreślał, że warunki w umowie mają być sformułowane tak, by konsument mógł zrozumieć skutki ekonomiczne zobowiązania (to nie jest tylko formalność). W sprawie C-186/16 (Andriciuc) Trybunał wskazał, że spłata w walucie obcej oznacza ryzyko kursowe po stronie konsumenta, więc informacja i przejrzystość mają znaczenie praktyczne. Analogicznie w sprawach „frankowych” punkt ciężkości często przenosi się na to, czy mechanizm przeliczeń (w tym kurs z tabeli banku) był opisany w sposób pozwalający ocenić, jak bank wpływa na wysokość rat i salda.
Przykład z polskiego orzecznictwa: klauzule spreadowe i przeliczeniowe
W wyroku SN z 15 stycznia 2025 r. (II CSKP 551/23) opisano sytuację, w której postanowienia upoważniające bank do przeliczania kwot kredytu (klauzula spreadu walutowego) zostały ocenione w kontekście ochrony konsumenta i dyrektywy 93/13. Tego typu sprawy pokazują, że samo odesłanie do tabeli może być „rdzeniem” sporu o to, czy umowa nie dawała bankowi nadmiernej przewagi.
Jak tabela kursowa może doprowadzić do unieważnienia umowy
Krok 1: sąd uznaje klauzulę tabelową za niedozwoloną
Najpierw sąd bada, czy zapis odsyłający do tabeli kursowej narusza równowagę stron i czy był przejrzysty. Jeżeli uzna go za niedozwolony, taki zapis nie wiąże konsumenta (pozostaje „wyjęty” z umowy).
Krok 2: pytanie, czy umowa może „żyć” bez tego mechanizmu
Dalej sąd sprawdza, czy bez klauzuli przeliczeniowej da się wykonywać umowę. W sprawie C-260/18 (Dziubak) TSUE wskazał, że po usunięciu nieuczciwych postanowień sąd ocenia możliwość dalszego obowiązywania umowy, a jednocześnie nie powinien „ratować” jej w sposób osłabiający ochronę konsumenta. Jeżeli po wycięciu tabeli nie ma sposobu ustalenia rat i salda zgodnie z umową, sądy często dochodzą do nieważności całej umowy.
Krok 3: skutki nieważności i rozliczenia
Po stwierdzeniu nieważności strony rozliczają się z tego, co sobie świadczyły: klient zwykle żąda zwrotu wpłat, a bank zwrotu kapitału. Technicznie bywa to rozliczane jako odrębne roszczenia, co w praktyce wpływa na strategię procesową (wezwania do zapłaty, potrącenie, odsetki).
- Umowa „upada” w całości: nie ma dalszych rat według tej umowy.
- Rozlicza się przeszłe wpłaty i wypłatę kapitału.
- Odsetki i terminy wymagalności zależą od konkretnych wezwań i przebiegu sprawy.
Czy zawsze kończy się unieważnieniem, gdy tabela jest wadliwa
Nie zawsze: czasem sąd utrzymuje umowę bez mechanizmu walutowego
Zdarza się, że po usunięciu wadliwych postanowień (w tym tych odsyłających do tabeli banku) umowa może być wykonywana dalej bez powiązania z CHF – to potocznie bywa nazywane „odfrankowieniem”. Wybór ścieżki zależy od konstrukcji konkretnej umowy oraz od tego, czy utrzymanie jej po zmianach nie wymagałoby niedopuszczalnego „dopisywania” treści przez sąd.
Co zwykle przesądza o wyniku
- Czy umowa zawiera jasne, obiektywne reguły ustalania kursu, czy tylko odsyła do tabeli banku.
- Czy klient mógł oszacować wpływ kursu (i spreadu) na raty i saldo.
- Czy po usunięciu klauzuli przeliczeniowej zostaje „szkielet” umowy pozwalający ją wykonywać.
- Jak sąd oceni przejrzystość, w świetle standardów TSUE i polskich przepisów konsumenckich.
Co możesz zrobić, jeśli podejrzewasz problem z tabelą kursową
Prosta checklista do wstępnej oceny
- Sprawdź w umowie i regulaminie, czy jest opis sposobu tworzenia tabeli (nie tylko informacja, że „bank publikuje tabelę”).
- Poszukaj zapisów o kursie kupna/sprzedaży oraz o spreadzie – i czy da się je policzyć z umowy.
- Zbierz dokumenty z procesu sprzedaży (symulacje, prezentacje, formularze informacyjne), bo sądy patrzą też na to, co realnie wyjaśniano.
- Porównaj, czy umowa wskazuje obiektywny punkt odniesienia (np. rynek międzybankowy) i weryfikowalny wzór, czy pozostawia decyzję bankowi.



